CO ZROBIĆ, ŻEBY ZAŁOŻYĆ PROFIL KANDYDATA NA KIEROWCĘ

I.                   KROK           

ZBIERZ POTRZEBNE DOKUMENTY:

  •   Zaświadczenie lekarskie o zdolności do prowadzenia pojazdów (wydaje każdy lekarz mający uprawnienia do badań kierowców, cena 100 - 200 zł)
  •   Jedna fotografia (kolorowa) 3,5 x 4,5 cm, lewy półprofil (każdy fotograf powinien wiedzieć jak takie zdjęcie ma wyglądać), UWAGA!!! Odsłonięte lewe ucho
  •   Dowód tożsamości (dowód osobisty, dowód osobisty tymczasowy lub paszport – każdy z dokumentów musi być ważny)

UWAGA!!!!!!!!   Jeśli masz już jakieś inne uprawnienia do kierowania pojazdami (nawet kartę rowerową), koniecznie powiadom o tym urzędnika przy składaniu wniosku!!!!!!

II.                KROK

Z ZEBRANYMI DOKUMENTAMI UDAJ SIĘ DO STAROSTWA (dla Raciborza: Plac Okrzei 4, za kościołem na Ostrogu, pokój nr 06 )

III.             KROK

STAROSTWO ZAKŁADA PROFIL KANDYDATA NA KIEROWCĘ (Urząd ma na to 2 dni). Często zakładają profil od "ręki".

IV.              KROK

PO TYM CZASIE W STAROSTWIE OTRZYMUJESZ NUMER, Z KTÓRYM UDAJESZ SIĘ DO WYBRANEGO OŚRODKA SZKOLENIA KIEROWCÓW.

V.                 KROK

W WYBRANYM OŚRODKU ODBYWASZ KURS. PO ZAKOŃCZONYM KURSIE USTALASZ OSOBIŚCIE LUB UPOWAŻNIASZ NP. SZKOŁĘ JAZDY, DO USTALENIA TERMINU EGZAMINU W WYBRANYM WORD.

VI.              KROK

ZDAJESZ EGZAMIN ZA PIERWSZYM RAZEM   :-)

VII.              KROK

 

OPŁACASZ PRAWO JAZDY( po zdanym egzaminie) W STAROSTWIE, CENA DOKUMENTU TO 100,50 ZL.

DOKUMENT JEST DO ODBIORU OSOBIŚCIE (najlepsza opcja) LUB ZA POŚREDNICTWEM POCZTY  W OBU PRZYPADKACH DO DWÓCH TYGODNI.

 

Boisz się zdawać egzamin w 2017 roku?

        Wielu kursantów boi się zdawać egzamin w przyszłym roku, bo jak twierdzi: „w przyszłym roku będzie gorzej”. Otóż  zmiana przepisów, która nastąpi 4 stycznia 2016r. jak na razie nie zmienia nic w szkoleniu i w samym egzaminie. Zmiany dotyczą czasu po zdobyciu upragnionego prawa jazdy. A co to za zmiany?

Oto najważniejsze z nich:

Między 4 a 8 miesiącem od czasu zdobycia prawa jazdy trzeba będzie odbyć kurs dokształcający w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Składać się on będzie z teorii (2 godz.) i jazdy po torze (1 godz.). Cena takiego szkolenia to około 300 zł. (może ceny z czasem spadną – jak to miało miejsce z corocznymi warsztatami dla instruktorów). U nas w ośrodku udostępniamy adresy Ośrodków Doskonalenia Techniki Jazdy.

        # Przedstawić staroście zaświadczenie o odbyciu szkolenia. Przed upływem 8 miesiąca od uzyskania prawa jazdy.

     # Jazda z nalepką z symbolem liścia klonowego z przodu i tyłu przez pierwsze 8 mieś.

    W okresie próbnym (8 miesięcy od uzyskania prawa jazdy) ZABRANIA SIĘ:

     #  Przekraczania prędkości 50 km/h na obszarze zabudowanym, 80 km/h poza obszarem zabudowanym oraz 100 km/h na autostradach i drodze ekspresowej dwujezdniowej;

    # Podejmowania pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu określonego w prawie jazdy kat. B;

   # Osobistego wykonywania działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem określonym dla prawa jazdy kat. B

        Okres próbny zostanie wydłużony o kolejne 2 lata, jeśli kierowca w trakcie jego trwania popełni dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji stwierdzone w tym okresie mandatem karnym, prawomocnym wyrokiem sądu lub orzeczeniem organu orzekającego w sprawie o naruszenie w postępowaniu dyscyplinarnym.

 

         Powyższe zmiany wiążą się z: wydaniem około 300 zł, jazdą z nalepką oraz jazdą ze zdrowym rozsądkiem. Jeśli ktoś ma głowę na karku i spokojny charakter okres próbny zaliczy bez problemu! Nie ma się czego BAĆ!

 

EGZAMIN W RACIBORZU  - tekst poniżej

          W życie weszła nowela ustawy o kierujących pojazdami, dzięki której zdanie na prawo jazdy będzie dużo łatwiejsze. Możliwość przeprowadzania egzaminów otrzymały bowiem mniejsze miasta – pisze "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", możliwość przeprowadzania egzaminu na "prawko" dostało ok. 40 nowych miast. Powstaną nowe punkty egzaminacyjne, wystarczy, że wystąpi o to marszałek województwa. Z takiej opcji będą mogli skorzystać kierowcy pragnący zdobyć dokument prawa jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1 oraz B.


Do tej pory kursanci musieli dojeżdżać do miejsca egzaminowania z daleka pokonując często kilkadziesiąt km. Będzie to więc spore udogodnienie dla przyszłych kierowców, a dokument będzie można zdobyć znacznie łatwiej. Dlaczego?

Podczas gdy egzamin na placu manewrowym wszędzie jest taki sam, to już w przypadku jazdy po mieście nie wygląda to tak różowo. W mniejszym mieście: po pierwsze mamy mniejszy ruch, po drugie mniej skomplikowane skrzyżowania, a po trzecie zawsze lepiej zdawać w miejscu, które znamy. Dowodem na to są statystyki. Największa zdawalność jest w ośrodku w Łomży, natomiast na końcu listy znajduje się Łódź i Koszalin.

Miasta, które zyskały możliwość przeprowadzania egzaminów na swoim terenie:

W kolejności liczby mieszkańców:

Inowrocław, Lubin, Ostrowie Świętokrzyski, Ostrów Wielkopolski, Gniezno, Pabianice, Głogów, Tomaszów Mazowiecki, Kędzierzyn Koźle, Stalowa Wola, Bełchatów, Mielec, Tczew, Świdnica, Zgierz, Ełk, Pruszków, Racibórz, Zawiercie, Starachowice, Legionowo, Wodzisław Śląski, Puławy, Radomsko, Starogard Gdański, Skarżysko Kamienna, Wejherowo, Kutno, Otwock, Zduńska Wola, Kołobrzeg, Żyrardów, Nowa Sól, Oświęcim, Bolesławiec, Knurów.

Źródło: Onet.pl

 

KOMENTARZ: Najważniejsza z całego tekstu jest część mówiąca o tym, że to marszałek województwa ma wystąpić o utworzenie takiego punktu egzaminacyjnego. Wiąże się to jednak z pewnymi kosztami i to nie małymi. Pamiętajmy też, że taki "punkt" egzaminacyjny musi się sam utrzymać, a z tym może być różnie w tak małym mieście jak Racibórz. Nie ma się też co łudzić, że egzaminy rozpoczną się za dwa, trzy lub cztery miesiące.........ale obyśmy się mylili.

____________________________________________________________

Wymuszenie pierwszeństwa na egzaminie państwowym

(i nie tylko).

 

          W kilku ostatnich egzaminach w których uczestniczyłem jako instruktor prowadzący, kursant chciał wymusić pierwszeństwo przejazdu. Oczywiście we wszystkich przypadkach interweniował egzaminator. Wynik egzaminu? Wiadomo jaki. Mimo sympatii do swoich kursantów we wszystkich przypadkach  egzaminator postąpił słusznie. W czym tkwi więc problem? Nie jeden początkujący kierowca wyjeżdżając z drogi podporządkowanej na drogę główną, ma czasami ogromny problem z oceną sytuacji na skrzyżowaniu, tzn. z oceną odległości pojazdu na drodze głównej i jego prędkości.

        Co powinieneś ocenić w pierwszej kolejności.

1. Odległość  samochodu znajdującego się na drodze z pierwszeństwem do twojego samochodu. Jeśli samochód jest blisko, to czy jedzie wolno, czy szybko - NIE JEDZIESZ, STOISZ!!!!!!!!!!!!! Jeśli jest daleko, a jedzie szybko też STOISZ!

2. Powinieneś wziąć  też pod uwagę swoje umiejętności oraz to, że samochodem egzaminacyjnym poruszasz się pierwszy raz (opanowanie sprzęgła itp.). Ważnym czynnikiem są również warunki atmosferyczne, mam tu na myśli śliską jezdnię.

         Musisz wiedzieć, że kamery w aucie egzaminacyjnym mają ograniczone pole rejestracji obrazu na boki (rejestrują obraz z przodu i z tyłu pojazdu). Tym samym, jeśli egzamin zostanie przerwany z powodu próby wymuszenia, a Ty się z tym nie zgodzisz, ciężko będzie Ci udowodnić to, że w twojej ocenie samochód na głównej był daleko, a w dodatku jechał powoli. Zdaję sobie sprawę, że egzaminator może Twój dłuższy czas „wybierania” dogodnej sytuacji do wjazdu na skrzyżowanie, w jakiś sposób skomentować (np. jak długo będziemy tu jeszcze stali?), ale nie może Cię za to bezpośrednio oblać. Jeśli raz czy drugi dłużej się zastanowisz, to z tego powodu egzaminu nie oblejesz.

Lepiej chyba usłyszeć: ,,Jak długo będziemy tu stali?” Niż : ,,Muszę przerwać Pani/Panu egzamin, ponieważ doszło do próby wymuszenia pierwszeństwa przejazdu”.

        Zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, że każda sytuacja poruszająca powyższy problem, jest troszeczkę inna, ale też w każdym wymuszeniu można doszukiwać się powyższych czynników.

 

 

                                                                         pozdrawiam, kierownik OSK

____________________________________________________________

 

 
 
 
Z grypą jak z alkoholem
 
 

W okresie noworocznym dużo podróżujemy i często pokonujemy długie trasy samochodem. Zmęczenie i niskie temperatury mogą wówczas sprzyjać chorobie. Przeziębienie, grypa, katar, gorączka - to wszystko znacznie obniża naszą jakość prowadzenia samochodu. Chory kierowca może stwarzać równie duże zagrożenie na drodze, co kierowca pod wpływem alkoholu.

 

Wolniejsze reakcje. Objawy przeziębienia potrafią znacząco wpływać na reakcje kierowcy. Spóźnione hamowanie, późne zwrócenie uwagi na rowerzystę czy pieszego, niedostrzeżenie w porę przeszkody na drodze to bardzo ryzykowne zachowania, na które kierowca nie może sobie pozwolić, ponieważ ryzykuje tym samym bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Kierowca chory na grypę, przeziębiony, zażywający leki nie powinien wsiadać za kierownicę. Ma wówczas problemy ze skupieniem, a jego umiejętność oceny sytuacji jest dużo gorsza, podobnie jak u kierowcy, który prowadzi pojazd pod wpływem alkoholu - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Niebezpieczeństwo na drodze potrafią spowodować nawet zwykłe kichnięcia, gdyż kierowca traci wówczas z oczu drogę na około 3 sekundy. Może to być bardzo groźne, zwłaszcza w mieście, gdzie wszystko dzieje się szybko i ułamki sekund mogą decydować o tym czy dojdzie do wypadku - dodaje Zbigniew Weseli.

Leki. Bóle głowy, mięśni i stawów, katar, gorączka czy kaszel, równie mocno potrafią rozkojarzyć i osłabić uwagę kierowcy jak wszystkie czynności, które wiążą się z tym stanem, takie jak czyszczenie nosa, kichanie. Chorobie często towarzyszy senność i poczucie zmęczenia wynikające z osłabienia i przyjmowanych leków. Dlatego jeśli musisz przyjmować jakieś leki, koniecznie skonsultuj się z lekarzem lub przeczytaj na dołączonej ulotce, czy nie wpłyną one na jakość prowadzenia samochodu.

Lepiej zostań w domu. Jednocześnie wyższa temperatura ciała i gorsze samopoczucie mogą powodować u kierowcy rozdrażnienie, które może dodatkowo przyczyniać się do nerwowych sytuacji na drodze. Z grypą lub objawami przeziębienia lepiej zostać w domu. Jeśli musisz gdzieś pojechać wybierz środki komunikacji miejskiej. Gdy mimo wszystko zdecydujesz się na prowadzenie samochodu, zachowaj większą ostrożność niż zwykle, unikaj gwałtownych manewrów i postaraj się być maksymalnie skupionym na jeździe - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

 

Z komórką jedziesz gorzej niż z 0,8 promila - rozmowa (12.11.2013);  kliknij w link

 

Wyprzedzając rowerzystę zachowaj minimum 1 metr (31.8.2013); - kliknij w link aby przeczytać artykuł.

 

Z. Drexler: o zawracaniu i ustępowaniu pierwszeństwa wjeżdżającym z drogi podporządkowanej;;    -kliknij aby przeczytać artykół

 

________________________________________________

 

ELKA NA DRODZE

 

Nikt nie rodzi się kierowcą, prowadzenia samochodu trzeba się po prostu nauczyć. Mimo to widok "elki" na drodze podnosi ciśnienie innym uczestnikom ruchu.

Gwałtowne hamowanie, nieporadne manewry, czy tamowanie ruchu – to główne zarzuty kierowane w stronę kursantów. Dzielić drogę jednak trzeba. Jakie obowiązki mają wobec siebie kursanci i kierowcy?

Zacznijmy od tego, że każdy uczestnik ruchu musi przestrzegać litery prawa. Zasady ruchu drogowego obowiązują zarówno kierowców z długim stażem, jak i osoby, które dopiero co wsiadły z instruktorem za kółko. Nie bez powodu część teoretyczna kursu wyprzedza tę praktyczną. Wiadomo jednak, że początki bywają trudne i pewne manewry wymagają dłuższego treningu.

Nie obywa się też bez potknięć i błędów. To dlatego "elkom" zdarza się gwałtownie hamować, czy najzwyczajniej w świecie "zgasnąć" przy próbie ruszenia z miejsca. Część kierowców ma jednak dość. Poruszanie się w mieście i tak jest utrudnione przez korki i remonty, a do tego  trzeba jeszcze uważać na "elki", które akurat mają szkolenie.

Sytuacja bywa szczególnie uciążliwa w miejscach położonych niedaleko Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Każdy kursant chce przecież dobrze poznać miejsce, w którym rozpocznie się jego egzamin. Rezultat? Sznury "elek", które irytują kierowców i często uniemożliwiają płynny ruch.

Zakaz dla elek ceną za spokój?

Na reakcję innych uczestników ruchu nie trzeba było długo czekać. Kierowcy trąbią i złorzeczą, a mieszkańcy osiedli bronią się przed nimi, ustawiając znaki zakazujące kursantom wjeżdżania na ich parkingi.

Właściciele domków jednorodzinnych decydują się czasem na wieszanie na płocie tabliczek z "zakazem manewrowania". Wzajemna niechęć narasta, choć zdarzają się też przecież życzliwe zachowania. Wszystko zależy od podejścia, ale nie tylko. Kodeks Ruchu drogowego nakłada na kierowców i kursantów pewne zobowiązania.

– Pojazd do nauki jazdy powinien być widocznie oznaczony znakiem "L", przy czym w warunkach niedostatecznej widoczności znak ten powinien być oświetlony – mówi Katarzyna Florkowska z serwisu Korkowo.pl.

– Kierowca, który porusza się w pobliżu kursanta, powinien zachować szczególną ostrożność a co za tym idzie przygotować się na ewentualne błędy "elki" – dodaje Florkowska. Warto tu zaznaczyć, że jeśli pojazdem przeznaczonym do nauki jazdy kieruje nie kursant a osoba posiadająca odpowiednie uprawnienia, to wtedy tablicę z literą "L" trzeba zasłonić lub zdjąć.

Kamera patrzy!

Kierowcy powinni pamiętać, że "elki" mają takie samo prawo do korzystania z dróg jak oni. Nawet jeśli kursant prowadzi samochód w nieporadny sposób, to przewinieniem jest np. wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu, czy na przykład przekraczania podwójnej ciągłej.

Zmotoryzowani powinni pamiętać także o tym, że auta egzaminacyjne posiadają wbudowane kamery, które mogą zarejestrować przewinienia kierowcy, a także być materiałem dowodowym na przykład po stłuczce.

Na koniec warto dodać, że odrobina życzliwości i zwiększona uwaga zarówna kursanta, jak i  doświadczonego kierowcy, to najlepsza i chyba jedyna recepta na dobre relacje na drodze w czasie jazdy.

Źródło: Onet